Język polski? ¿Y por qué no?

sobota, 13 Lipiec 2019 1522 Views

Autor:

David cztery lata temu wyjechał do Polski na wakacje. Zafascynowany naszym krajem postanowił nauczyć się języka polskiego. Martin niebawem wyjeżdża na rok do Podkowy Leśnej. Zamieszka z polską rodziną i będzie uczęszczał do polskiej szkoły. Z dwoma młodymi Hiszpanami spotkałam się w World Class Barcelona, aby porozmawiać o ich przygodzie z nauką języka polskiego.

David, Martin i Milena.

David, Martin i Milena.

David i Martin z wielką pasją i dużą sympatią opowiadają o Polsce i nauce języka polskiego. Nawet odmiana przez przypadki nie jest w stanie zniechęcić ich do nauki.

Poniższy wywiad w całości przeprowadzony był w języku polskim. Nelson Mendela powiedział: „Jeśli rozmawiasz z kimś w języku, który ta osoba rozumie, to co mówisz przemawia do niego. Jeśli rozmawiasz z nim w jego ojczystym języku – trafia to wprost do jego serca.” Młodzi Hiszpanie, mówiąc po polsku, skradli moje.

Temperatura w Polsce jest wyższa niż w Hiszpanii. Barcelona jest obecnie najzimniejszym miastem w Europie!

Martin: Za to zimą Wy macie temperatury minusowe.

Zawsze mnie interesowało dlaczego obcokrajowcy uczą się języka polskiego. Jak to wyglądało w Waszym przypadku? Dlaczego wybraliście jeden z najtrudniejszych języków świata?

David: Uczę się języka polskiego, ponieważ Polacy są bardzo sympatyczni i mili. Chciałem uczyć się nowego języka. Byłem z rodzicami w Polsce na wakacjach. Po powrocie poprosiłem rodziców, aby zapisali mnie na kurs języka polskiego. Języka polskiego uczę się już 4 lata.

Martin: Za miesiąc jadę na rok do Podkowy Leśnej. Będę mieszkał z polską rodziną i chodził do polskiej szkoły. Moja siostra była na takiej wymianie w Rosji. Ja chciałem pojechać w inne miejsce i wybrałem Polskę. Uczę się polskiego dopiero 9 miesięcy.

Jak Wy pięknie mówicie po polsku!

David: Dziękuję bardzo!

Martin: Ja cały czas mówię z hiszpańskim akcentem, bo nie mam częstych konwersacji w języku polskim.

Ja się z Tobą nie zgadzam. Hiszpańskiego akcentu prawie nie słychać. Poprawnie wymawiasz polskie wyrazy. Jeszcze trochę praktyki i będziesz perfekcyjnie mówił po polsku. Krok po kroku.

Martin, nie boisz się wyjechać na rok do obcego kraju?

Martin: Trochę się boję, ale też się cieszę, że pojadę. Im bliżej wyjazdu, tym mniejszy strach. To będzie fajne doświadczenie. Rodzina, do której jadę nie mówi po hiszpańsku, więc będziemy cały czas rozmawiać po polsku i trochę po angielsku. Moja rodzina nie może mnie odwiedzać. Gdyby przyjechali i potem wrócili do Barcelony myślę, że byłoby mi ciężko. Ja również w ciągu tego roku nie mogę przyjechać do Barcelony, nawet na wakacje. Możemy rozmawiać przez Skype´a.

Do szkoły pójdę z moim polskim „bratem”. Początek na pewno będzie bardzo trudny, bo wszystkie przedmioty, chemia, fizyka będą po polsku. Chemia po hiszpańsku jest trudna, a co dopiero po polsku.

Rok bez rodziny…

Martin: Tak. Ale moja polska rodzina jest taka sama jak hiszpańska. Mam trójkę rodzeństwa i w Polsce też będzie nas czwórka. Najstarszy polski brat ma 18 lat, tak jak mój brat w Barcelonie. Moja „polska siostra” gra na pianinie i moja prawdziwa siostra też. Polska rodzina ma psa, a my w Hiszpanii nie mamy.

I po powrocie do Barcelony będziesz musiał powtarzać tutaj rok szkolny?

Martin: Mamy nadzieję, że nie. Są państwa, w których rok szkolny trwa dłużej, jak w Anglii, do 21 lipca. W Polsce i Hiszpanii rok szkolny rozpoczyna się i kończy w tym samym czasie.

Brałeś pod uwagę wyjazd do innego kraju, czy od razy wybór padł na Polskę?

Martin: Pomyślałem Polska… ¿Por qué no? Myślałem jeszcze o Czechach. Chciałem też jechać do Hong Kongu, ale tam trochę daleko. Chiński jest trudnym językiem, ale język polski też. Nie chciałem jechać do typowych krajów ,takich jak Anglia, Francja. Każdy się bardzo dziwi, że wybrałem Polskę.

Martin, Ty jeszcze w Polsce nigdy nie byłeś. David, Ty kilkakrotnie spędzałeś wakacje w Polsce. Jakie miejsca zwiedziłeś?

David: Byłem w Krakowie, we Wrocławiu, w Warszawie. W tym roku jadę do Poznania, Torunia i Łodzi.

Które miasto jest Twoim ulubionym miejscem w Polsce?

David: Najbardziej podobał mi się Kraków. Zobaczyłem Wawel, Kazimierz, Nową Hutę. Bardzo ładny jest krakowski rynek. Zwiedziliśmy również Kopalnię Soli w Wieliczce oraz Auschwitz. Więcej nazw nie pamiętam.

Martin: Jeśli moja polska rodzina zabierze mnie na wycieczkę po Polsce to ja chętnie pojadę.

Zobaczyłeś więcej niż ja. Co roku zwiedzasz Polskę razem z rodzicami? Nie macie ochoty spędzić wakacji w innym miejscu?

David: Tak, w Gdańsku i Zakopanem. Byłem w Polsce również zimą i pomimo niskiej temperatury nadal lubię Wasz kraj!

Jeżdżąc do polski jesteś pewnie przewodnikiem dla swoich rodziców?

David: Moi rodzice nie mówią po polsku. Ja kupuję wszystkie bilety: na pociąg, autobus, do muzeum, zamawiam jedzenie w restauracjach. Polacy myślą, że jestem pół Polakiem i dlatego mówię po polsku. Są zdziwieni, że tak dobrze mówię. Zawsze, kiedy jesteśmy w Polsce, wszystko idzie dobrze, nie spotkało nas nigdy nic złego.

Co podczas nauki języka polskiego sprawia Wam największą trudność?

David: Odmiana przez przypadki. Są bardzo trudne. Hmm, wszystko jest na początku trudne. Trochę kłopotów sprawiają mi wyrazy, gdzie występują „k”, „ sz”, „cz” np. szkoła, strzykawka.

Martin: Na początku nauki cały czas myślałem o dopełniaczu, mianowniku, o wszystkich przypadkach. Teraz staram się odmieniać wyrazy bardziej intuicyjnie.

A wymowa polskich słów sprawia Wam kłopot?

David: Jest trudna. Ale nie aż tak bardzo.

Martin: Na początku trudno było mi rozróżnić jak się wymawia „ rz”, „ ż”„ sz”, „cz”. Wydawało mi się to niemożliwe do wymówienia i nie widziałem, jaka jest między nimi różnica.

Jestem pod wrażeniem jak pięknie mówicie po polsku. Niezmiernie przyjemnie się Was słucha. Macie swoje ulubione polskie słowa?

David: Ja nie mam ulubionego słowa.

Martin: Ja mam. Jest to trzydzieści trzy. Bardzo podoba mi się polska fonetyka. Język jest melodyjny, tak jak włoski, a nie tak „twardy” jak niemiecki.

Mieliście okazję spróbować polskich potraw?

David: Bardzo lubię polskie jedzenie. Uwielbiam żurek. Próbowałem również bigos, pierogi, placki ziemniaczane i polską kiełbasę. Nie cierpię ogórków kiszonych.

Martin: Ja jeszcze nie. Ale oglądam zdjęcia polskich potraw i chcę bardzo zjeść pierogi. W naszej książce do nauki polskiego jest bardzo dużo polskich nazw ryb.

Martin, Ty będziesz miał okazję zamieszkać w Polsce przez najbliższy rok. David, a Ty? Chciałbyś kiedyś zamieszkać w Polsce?

David: Tak. Kiedyś. Jeszcze nie teraz.

Mieliście okazje zobaczyć polskie filmy, posłuchać polskiej muzyki?

David: Widziałem film Andrzeja Wajdy, ale nie pamiętam tytułu.

Martin: Ja teraz oglądam na Netflixie polski serial. Najpierw oglądam z polskimi napisami, a później z angielskimi. A z piosenek znam taką: „W poniedziałek, w poniedziałek ja nie mogę”.

Niebawem zbliża się festiwal polskich filmów w Barcelonie, także na pewno się wybierzemy – dodaje Milena, nauczycielka.

Jak to jest możliwe, że w tak krótkim czasie już tak pięknie mówicie po polsku?

David: Mamy dobrą nauczycielkę, która nasz wszystkiego bardzo dobrze nauczyła.

Życzę Wam powodzenia w dalszej nauce języka polskiego. Było mi niezmiernie miło posłuchać Waszych historii i tego, jak pięknie mówicie po polsku.

Dziękujemy!

Natalia Pera

Zobacz również: Zakochani w Polsce. O miłości do naszego języka i fascynacji polską kulturą.

Tagi: Ciekawostki, Wiadomości

Dodaj komentarz w PoloniaBarcelona
Masz już konto? Zaloguj się. Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się!